ADRUNALINE TEAM NA RECORDOWEJ MANIACKIEJ DZIESIĄTCE

W niedzielę 11 marca w Poznaniu odbyła się 14. Maniacka Dziesiątka, bieg na dystansie 10 kilometrów. Mieliśmy w niej swoich reprezentantów. Walczyli oni zarówno indywidualnie jak i drużynowo. AdRunaLine Team składał się z Marcina Chabowskiego, Michała Kubiaka, Radosława Plucińskiego oraz Grzegorza Urbańczyka.

Poranek wskazywał, że będzie to dobry dzień na szybkie bieganie. Nie wiał wiatr, było ciepło, ale nie gorąco. Jednak z godziny na godzinę temperatura rosła no i można było poczuć podmuchy wiatru. W Poznaniu zapowiadało się wielkie ściganie. Na starcie pojawiło się wielu zawodników legitymujących się bardzo dobrymi czasami.

O 12:00 ponad 5 000 biegaczy ruszyło z ulicy Baraniaka, by po przebiegnięciu przez Rondo Śródka, Most św. Rocha, Garbary znów pojawić się nad poznańską Maltą. Pierwszymi, którzy to zrobili byli Adam Nowicki wraz z Marcinem Chabowskim. To właśnie między nimi rozegrała się walka o pierwsze miejsce. Zwycięsko wyszedł z niej Marcin, który osiągnął czas 29 minut i 48 sekund. Nowicki zajął drugie miejsce z czasem 29:52. Podium uzupełnił Białorusin Ilya Slawenski, któremu pokonanie 10 km zajęło 30 minut i 59 sekund.

Marcin o swojej wygranej mówił tak:

– Wracam po kontuzji. Trenuję dopiero 3 miesiące. Cieszy mnie to, że forma idzie do góry. Szykuję ją na Półmaraton Poznański, gdzie będę bronił tytułu. Mam nadzieję, że będę mógł rywalizować na równi z Kenijczykami. Docelowo, jestem w trakcie długich przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Tu zacząłem swój „Projekt Igrzyska”.

Drugim na mecie z AdRunaLine Team był Michał, który z nieukrywaną radością opisywał swoje przeżycia z biegu:

- Trzy, dwa, jeden start! Uwielbiam to! Ten bieg zawsze kojarzy mi się z życiówką i szybkim bieganiem. Tak też było i tym razem, na półmetku 17:06 i nowa życiówka na 5km. Na siódmym kilometrze czułem się na tyle dobrze iż pomyślałem, że dziś 33:59 jest w moim zasięgu, ale tylko przez chwilę ;) Wiatr i słońce szybko pokazało mi moje miejsce i na mecie zameldowałem się po 35 minutach i 11 sekundach! Dwie życiówki w jednym biegu! Mimo, że liczyłem na ciut lepszy czas, bieg pokazał, że idę w dobrym kierunku.

Kolejnym zawodnikiem z naszego Teamu na mecie był Grzegorz, którego to był już 8 start w tej poznańskiej imprezie.

- Do tego biegu podchodziłem z pewnym dystansem. Z jednej strony chciałem powalczyć o rekord życiowy na dystansie 10 km, z drugiej wiedziałem, że treningi jakie do tej pory wykonałem przygotowując się do maratonu mogą mi na to nie pozwolić. Pierwsze 5 km było w moim wykonaniu całkiem dobre, realizowałem swoje założenia, jednak każdy kolejny kilometr był wolniejszy od zamierzonego tempa. Czas jaki uzyskałem to 35 minut i 33 sekundy.

Radek, któremu zeszłorocznego wyniku nie udało się poprawić, o swoich odczuciach dotyczących startu mówi tak:

- Bieg rozpocząłem odważnie bo pierwszy kilometr w 3:12, drugi kilometr redukcja do tempa 3:22. Można powiedzieć, że po trzecim kilometrze bieganie w moim wykonaniu się skończyło. Na piątym kilometrze czas 17:27 i coraz mniej sił. Tempo spadało nawet do 3:55 ale na ostatni kilometr udało się jeszcze zebrać i wyprzedzić paru biegaczy. Tegorocznego startu w Poznaniu nie mogę zaliczyć do udanego. Mój czas 36 minut i 29 sekund jest niestety aż o 3 minuty gorszy niż rok temu.

W klasyfikacji drużynowej AdRunaLine Team zajął bardzo dobre 4 miejsce!

Wszystkim uczestnikom biegu oczywiście gratulujemy!

fot. "Fotografia Anna Strojna", Grzegorz Urbańczyk

Grzegorz Urbańczyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ