​TEST - HALF-ZIP SWEATSHIRT GREY MELANGE

Szara i prosta bluza, raczej nie zwraca na siebie uwagi. Ale jeśli ją założysz, nie będziesz chciał zdjąć! 

Dobrze dopasowana, a to za sprawą rozciągliwego materiału, na który składa się poliamid i elastan.

Bluza posiada krótki zamek wkomponowany w stójkę - jeśli podczas biegu zrobi się nam ciepło, możemy dopuścić do szyi nieco powietrza. Rękawy są długie i zakończone półrękawiczkami – posiadają otwory na kciuki, co umożliwia zakrycie materiałem połowę dłoni. Jeśli biegamy wieczorową porą, możemy czuć się bezpieczniej dzięki odblaskowym elementom (kark, biodra, logo na klatce piersiowej, napis na rękawie). Bluza posiada wstawki na plecach i rękawach z materiału, który dobrze odprowadza wilgoć. Posiada płaskie, pożądanie wykończone płaskie szwy. Jej waga to ok. 250 g w rozmiarze S.

Tyle opisu technicznego, czas na praktykę!

Początkowo HALF-ZIP SWEATSHIRT GREY MELANGE nosiłem „do dżinsów”, do których moim zdaniem się idealnie nadaje. Towarzyszyła mi także na rozgrzewce przed startami w zawodach lub po nich. Dopiero gdy lato minęło i zaczęło robić się chłodniej, wreszcie mogłem ją przetestować w warunkach, do których została stworzona.

Na treningach spisywała się idealnie! Wspomniany wcześniej zamek pomagał w regulacji ciepła. Z upływem czasu także półrękawiczki zaczęły się przydawać. Szczególnie, gdy na początku treningu jest chłodniej i dopiero z czasem organizm się rozgrzewa. Bluza jest dobrze dopasowana do ciała, ale nie uciska go i bez problemów, pod spód możemy założyć koszulkę termiczną z długim rękawem, a jak będzie naprawdę zimno, zmieści się jeszcze koszulka z  krótkim rękawkiem.

Wiedziałem jak bluza spisuje się na treningach. Zdecydowałem się więc przetestować ją podczas zawodów biegowych. Padło na Zimowy Półmaraton Gór Stołowych. Jak sama nazwa imprezy wskazuje, nasza bohaterka została poddana nie lada wyzwaniu. 

Podczas biegu temperatura oscylowała przy -3 stopniach Celsjusza, a śniegu momentami było nawet po kolana. Typowa zimowa sceneria.

Pod bluzę założyłem koszulkę termoaktywną z długim rękawem, na szyję chustę wielofunkcyjną (MULTISCARF CAMO), a na ręce rękawiczki, które nakryłem półrękawiczkami. Miałem jeszcze na sobie koamizelko-plecak, w którym na wszelki wypadek miałem kurtkę (RAIN & WIND JACKET CLASSIC BLACK), co również wpływało na komfort cieplny. Miałem nadzieję, że taki komplet spisze się dobrze na wymagającej, górskiej trasie. Nie myliłem się! Zamek poszedł w ruch już na początku biegu, podczas podbiegu. Zrobiło się ciepło. Potem jeszcze wielokrotnie go używałem, by regulować dopływ powietrza. Komin z szyi zdjąłem, ponieważ w połączeniu ze stójką bluzy było mi w nim za ciepło. Półrękawiczki zsunąłem z rąk, a gdy zrobiło mi się naprawdę ciepło w ręce także i rękawiczki. W takiej sytuacji kciuki znów lądowały w wycięciach w mankietach rękawów. Sytuacja się powtarzała w zależności od etapu w biegu, na podbiegu jest ciepło – zamek w dół, wybieg z lasu i bieg przez polanę, gdzie wiatr daje o sobie znać – zamek w górę. Bluza spisała się więc bardzo dobrze, dzięki prostym ale bardzo przydatnym rozwiązaniom.

HALF-ZIP SWEATSHIRT GREY MELANGE mimo swojej prostoty jest bardzo funkcjonalna, o czym się przekonałem podczas treningów i startu w zawodach. Stała się ona nieodłącznym elementem moich codziennych treningów. Polecam ją wszystkim, którzy cenią sobie komfort i wygodę. 

Grzegorz Urbańczyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ